pół roku
i jednak można coś zbudować bez głównego spoiwa
można pozwolić, żeby ktoś zajął się głębokimi, zabrudzonymi i źle pozasychanymi na początku ranami
można się komuś po prostu nie znudzić
podziwiana cierpliwość i wytrwałość
i brak złości, gdy ciągłe opowieści o dawnym życiu, gdy nocne budzenie się z krzykiem (to imię nie jest jego)
i nie-pozwalanie na ucieczki w słabości
i ciągłe powtarzanie, że moja walka jest walką naszą
i to niesamowite dawanie poczucia, że zawsze jest i będzie, kiedy tylko potrzeba
– i jest naprawdę… i jest coraz więcej
miłość to jednak nie wszystko… sama nigdy nie wystarczy
kochać trzeba się nauczyć
i dbać, dbać, dbać... tak dojrzale i po ludzku
i nie pozwalać na żadne zwątpienia, na żadną ciszę, żadne niedopowiedzenia
same słowa też nie wystarczą
codziennością trzeba przekonywać, że jest się czyimś powietrzem
to przyjemne czuć, że jest się kochanym
tak naprawdę
że jest się potrzebnym… niezbędnym
to przyjemne dawać siebie i patrzeć jakie to dla kogoś szczęście… sama obecność
szkoda tylko, że nie można dać szczęścia jeszcze większego – miłością swoją.
……………………….
chciałabym nie pamiętać o tamtym rozstaniu
nie pamiętać tych nocy, miliony godzin, gdy płacz, gdy krzyk i błaganie, żeby się obudzić.. żeby to był tylko zły sen
to nie był sen
a prawda była jak kwas – tak wiele zniszczeń...
nie ma nawet zdjęć
chciałabym dobrze wspominać, chciałabym pamiętać co to jest miłość – ta jedyna, ta wieczna… niestety.
pamiętać co to szczęście, gdy wtapianie się w Jego ciało, gdy spijanie słów z Jego ust – kiedyś pięknych… gdy mówienie ‘kocham’ było mówieniem ‘dziękuję że wypełniasz mój świat’
nie potrafię
nadal śpię z nożem, który wbił mi w serce zamiast misia
ktoś mi zdołał ten nóż wyciągnąć
ale ja i tak lubię z nim spać… i słuchać tych samych piosenek… i czytać pisane od niechcenia mail’e, i wyobrażać sobie co może czuć…
i złościć się na siebie za jakieś popieprzone czekanie
I cholera tak kocham umierać przez Niego..
„nagle tak cicho się zrobiło w moim świecie bez Ciebie”
Droga M... taki prawdziwy masz opis - ''trzeba czekać aż ktoś Cię nie znajdzie.. trzeba czekać z kimś nagim''
niezmiennie jestem oczekiwaniem...
Anathema - A natural disaster
.............................................................
dodane później:
a tak sobie pomyślałam, ze zamieszczę pare swoich zdjęć w necie - pokażę kim jestem, a co! dopiero pododaję większość w przyszłym tygodniu - będzie to
tutaj:)))